Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
604 posty 2569 komentarzy

NUDA VERITAS

57KerenOr - Nuda Veritas (Naga Prawda!) Chcę tutaj stanąć w obronie Boga Ojca, jak również Boga Syna, ponieważ wielu fałszywych proroków głosi nauki zwodnicze i prowadzące ludzi w najgłębszą czeluść przepaści. 57kerenor@gmail.com

I POCHWALIŁ PAN NIEUCZCIWEGO ZARZĄDCĘ!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ile jesteś winien mojemu panu? Sto beczek oliwy. Napisz: Pięćdziesiąt.

 

      "1 Powiedział też do uczniów: "Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. 2 Przywołał go do siebie i rzekł mu: "Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządu, bo już nie będziesz mógł być rządcą". 3 Na to rządca rzekł sam do siebie: Co ja pocznę, skoro mój pan pozbawia mię zarządu? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę.


 4 Wiem, co uczynię, żeby mię ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę usunięty z zarządu. 5 Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: "Ile jesteś winien mojemu panu?" 6 Ten odpowiedział: "Sto beczek oliwy". On mu rzekł: "Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt". 7 Następnie pytał drugiego: "A ty ile jesteś winien?" Ten odrzekł: "Sto korcy pszenicy". Mówi mu: "Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt".

 

 8 Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światłości".

 

Ew. wg Łukasza 16/1-8

 

//www.nonpossumus.pl/ps/Lk/16.php   Biblia Tysiąclecia

 

 

 

Był czerwiec roku 2026. Zapowiadało się bardzo gorące lato i chociaż astronomiczna wiosna jeszcze się nie skończyła, to zaokienny termometr wskazywał liczbę 30.


Nancy leżąc wygodnie na hamaku przyglądała się mężowi rozpalającemu grilla.

Lubiła te piątkowe i sobotnie schadzki rodzinne. Lubiła gwar dzieciaków biegających tu i tam po ogrodzie. Z tych przyjemnych rozmyślań wyrwał ją dźwięk melodii z filmu „Siedmiu wspaniałych”.

 

Oooo!”... Szepnęła cicho do siebie! Wiedziała, że tą melodię przypasowała do numeru telefonu swojego szefa.Przyłożyła telefon do ucha...

 

Nie szefie, to nieprawda! Nie no, przecież wiesz. Ja? Szefie, kto takich rzeczy Ci naopowiadał? Tak! Oczywiście, że zawsze byłam względem Ciebie uczciwa... Jasne, że mam rachunki i różne faktury. W poniedziałek o 13? Dobrze, będę... Tak! Nie, nie, to nieważne, że mam wolny dzień! Będę punktualnie. Tak, na razie!”.

 

Kto dzwonił?”. To pytanie męża sprawiło, że opanowawszy pierwsze emocje niemalże wesoło odparła: "E, nic ważnego, szef prosił bym wpadła na chwilę w poniedziałek do pracy. Ty sobie tutaj rozpalaj a ja za pół godzinki do ciebie przyjdę".

 

Usiadła na kanapie w domowym zaciszu. Była przerażona! "Co robić? Co robić?".



 

 

Po chwili zastanowienia wybrała pierwszy numer!

 

Cześć Johny... Przepraszam, że przez telefon, ale jest ważna sprawa. Pamiętasz ten towar, który dałam Ci bez faktury... Tak, dokładnie o to mi chodzi. Musimy szybko załatwić kilka podpisów... Ok! W takim razie do jutra do 8!”.

 

"Spokojnie, spokojnie, kto jeszcze?". -myślała na głos!

 

Ellen! Tak, trzeba zadzwonić do Ellen!”.

 

Witaj Ell... Jasne, że wszystko gra... Tak, tak zdrowi ale ja nie w tej sprawie! Chodzi mi o te pieniądze za które poleciałaś na urlop do Kanady... Nie, nie, nie musisz nic oddawać. No przecież wiesz, że tworzymy zespół... Powiedz mi tylko, czy masz jeszcze te bilety i rachunek za hotel? To dobrze, to bardzo dobrze! Nie, ale szef do mnie dzwonił...


Nic się nie martw, to przecież podróż służbowa była... Przecież byłaś w Gentleman Gallery, prawda? Przypomnij sobie, na pewno tam byłaś. No wiem, czasami zawodzi nas pamięć. Ok! A te rachunki i bilety przynieś mi jutro, dobrze? Tylko na pewno!”.

 

Sergio, Sergio”...

 

Cześć Sergio! Ja w nietypowej sprawie. Masz chwilkę? (…) No to do poniedziałku do 7 przed budynkiem”.

 

Nancy odetchnęła. Jeszcze wybrała kilka ważnych adresów i zupełnie spokojna poszła do ogrodu!



 

No gdzie Ty się zapodziałaś?” - Usłyszała głos Pedra a jego żona z uśmiechem podała jej rękę na powitanie.

 

Oooo! Świat jest piękny i tak tu spokojnie” - krzyknęła Nancy i usiadła wygodnie obok kuzyna.

 

Po chwili namysłu cicho rzekła: „Pedro, pamiętasz tą umowę na wykupienie działki pod budowę Twojego domu?”. Pedro spojrzał na kuzynkę i zbladł. Czy coś... nie paaasuje?" - wyjąkał.

 

"Nie Pedro, ani Tobie ani nikomu z Twoich bliskich nic nie grozi. Jesteśmy przecież rodziną. Słyszałam, że masz różne znajomości, więc gdybyś zadzwonił tu i tam, i załatwił wystawienie kilku faktur. No wiesz, chodzi mi o kilka zamówień... Rozumiesz? Pracuje tam jeszcze "twoja była" w Gentleman Gallery?".

 

Pedro spojrzał uważnie kuzynce w oczy i cicho zapytał: „Pali się?”.

"Tak pali się Pedro a właściwie jeśli czegoś nie zrobimy to... sam zresztą rozumiesz?!”.

Gdy już kiełbaski skwierczały na ruszcie i całe towarzystwo bawiło się lekko upojone złotym trunkiem, Pedro uniósł się z fotela!

 

"To co, skoczę do domu po kilka browarów!”- powiedział!

 

Zaczekaj, pomogę Ci i zrobię przy okazji wszystkim kawę... Kuzynie, czy to nie Twój telefon się rozładowuje?” - rzuciła Nancy!

 

A... Masz rację... Podładuję go w domu!”.

 

 

W poniedziałkowy ranek Nancy krzątała się jak nigdy dotąd. Spotkała się ze znajomymi i ze znajomymi znajomych. Jej znajomi i znajomi znajomych o czymś cicho rozmawiali, gestykulując przy tym niebywale. Ktoś krzyknął a inny tego kogoś uspokoił zmarszczeniem brwi. Jeden Pan szybko wyszedł trzasnąwszy drzwiami a jedna Pani to nawet wydawało się, że chce wyskoczyć oknem!


Jednak tego poniedziałkowego dnia Nancy punktualnie o 13 zjawiła się w gabinecie szefa.

 

O... Pani Shermann, witam!”- głos szefa wydawał się spokojny.


"Pani Shermann... Hm... Nancy, musimy porozmawiać i to bardzo poważnie musimy porozmawiać”.

 

Sekretarka szefa, Pani Morgan usłyszała: „Niech nam nikt nie przeszkadza!”.

 

Po niecałej godzinie drzwi gabinetu szefa z trzaskiem się otworzyły a na korytarzu słychać było jego krzyk: „Dawajcie mi tu Panią Parker i tego no... Simonsa”.

 

Gdy wyżej wywołani potulnie szli do gabinetu szefa dostrzegli dziwny, niemalże niewidoczny uśmiech w kącikach ust Nancy.


 

 

 

Pani Shermann, Droga Nancy, Pani Parker z Simonsem... Chodzi o donos...O Panią chodziło. No jednym zdaniem ci... ci... No oczerniali Panią. Oskarżali o kłamstwa i kradzież pieniędzy, towaru i jakieś inne niecne czyny! Dobrze, jak dobrze, że zgadzają się wszystkie rachunki, faktury i... po prostu... dowody Pani uczciwości. No ale ja, proszę mi wierzyć, zawsze miałem do Pani zaufanie! Zawsze!”- zakończył przełożony Nancy.


Ależ szefie, przecież Pan wie, że ja dla firmy... No wie Pan...” - powiedziała Nancy uśmiechnąwszy się pod nosem.


 


KOMENTARZE

  • ZA CO?
    TO MOŻE ZAMKNIEMY TEN PORTAL NA DOBRE?

    Może Admini mają odwagę napisać mi za co powyższy artykuł trafił do lochu?


    http://m.neon24.pl/5d0312bdbb52447105f3675bbab195cb,0,0.png
  • PYTANIE NR 2
    ZA CO?


    http://m.neon24.pl/5d0312bdbb52447105f3675bbab195cb,0,0.png
  • @
    "NIE KRADNIJ" – DAWNE PRZYKAZANIE NUMER 8!

    Kiedyś, dawno temu, Pan Jezus podał Mojżeszowi 10 Bożych Rozkazów, które nazywamy Dekalogiem.

    Dziś są one nieaktualne w tym sensie, iż zastąpione zostały owe Prawa Dwoma Przykazaniami Miłości. Jednak w tym miejscu przypomnę Stare Przykazania i zapiszę je wielkimi literami!

    Oto One:

    "7 NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW INNYCH OPRÓCZ MNIE. 

    8 NIE UCZYNISZ SOBIE POSĄGU ANI ŻADNEGO OBRAZU TEGO, CO JEST NA NIEBIE WYSOKO ALBO NA ZIEMI NISKO, LUB W WODZIE PONIŻEJ ZIEMI. 9 NIE BĘDZIESZ ODDAWAŁ IM POKŁONU ANI SŁUŻYŁ. Bo Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i w czwartym pokoleniu - tych, którzy Mnie nienawidzą, 10 a który okazuje łaskę w tysiącznym pokoleniu tym, którzy Mnie miłują i strzegą moich przykazań. 

    11 NIE BĘDZIESZ BRAŁ IMIENIA PANA, BOGA TWEGO, DO CZCZYCH RZECZY, BO NIE DOZWOLI PAN, BY POZOSTAŁ BEZKARNY TEN, KTO BIERZE JEGO IMIĘ DO CZCZYCH RZECZY. 

    12 BĘDZIESZ ZWAŻAŁ NA SZABAT, ABY GO ŚWIĘCIĆ, JAK CI NAKAZAŁ PAN, BÓG TWÓJ. 13 SZEŚĆ DNI BĘDZIESZ PRACOWAŁ I WYKONYWAŁ WSZELKĄ TWĄ PRACĘ, 14 LECZ W SIÓDMYM DNIU JEST SZABAT PANA, BOGA TWEGO. NIE BĘDZIESZ WYKONYWAŁ ŻADNEJ PRACY ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł, ani żadne twoje zwierzę, ani obcy, który przebywa w twoich bramach; aby wypoczął twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty. 15 Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg twój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem: przeto ci nakazał Pan, Bóg twój, strzec dnia szabatu. 

    16 CZCIJ SWEGO OJCA I SWOJĄ MATKĘ, JAK CI NAKAZAŁ PAN, BÓG TWÓJ, abyś długo żył i aby ci się dobrze powodziło na ziemi, którą ci daje Pan, Bóg twój. 

    17 NIE BĘDZIESZ ZABIJAŁ. 

    18 NIE BĘDZIESZ CUDZOŁOŻYŁ. 

    19 NIE BĘDZIESZ KRADŁ. 

    20 JAKO ŚWIADEK NIE BĘDZIESZ MÓWIŁ PRZECIW BLIŹNIEMU TWEMU KŁAMSTWA.

    21 NIE BĘDZIESZ POŻĄDAŁ ŻONY SWOJEGO BLIŹNIEGO. NIE BĘDZIESZ PRAGNĄŁ DOMU SWOJEGO BLIŹNIEGO ANI JEGO POLA, ANI JEGO NIEWOLNIKA, ANI JEGO NIEWOLNICY, ANI JEGO WOŁU, ANI JEGO OSŁA, ANI ŻADNEJ RZECZY, KTÓRA NALEŻY DO TWOJEGO BLIŹNIEGO". 

    Księga Powtórzonego Prawa 5/7-21

    http://www.nonpossumus.pl/ps/Pwt/5.php Biblia Tysiąclecia


    http://m.neon24.pl/5d0312bdbb52447105f3675bbab195cb,0,0.png
  • MAM PYTANIE: Z JAKIEGO POWODU MÓJ ART TRAFIŁ DO LOCHU?
    .
    http://m.neon24.pl/5d0312bdbb52447105f3675bbab195cb,0,0.png
  • @57KerenOr
    POWOLI....

    POWOLI RÓBMY RZĄD I WIEJMY STĄD ! POWOLI RÓBMY RZĄD I WIEJMY STĄD ! POWOLI RÓBMY RZĄD I WIEJMY STĄD ! POWOLI RÓBMY RZĄD I WIEJMY STĄD ! POWOLI RÓBMY RZĄD I WIEJMY STĄD ! POWOLI RÓBMY RZĄD I WIEJMY STĄD ! POWOLI RÓBMY RZĄD I WIEJMY STĄD !

    A MOŻE BY TAK STRZEPNĄĆ PROCH Z NÓG NASZYCH !

    http://m.neon24.pl/78779b852fca484567c6a9533056f2e0,0,0.jpg
  • @57KerenOr
    Keren widzę , że przyszedł czas , że zdrowej i prawdziwej nauki nikt ścierpieć nie może . A tyle ludzi jest na Neon24 , którzy uważają się za wierzących ? to ciekawe , że nikt z nich nie chce stanąć w obronie Boga Ojca i Boga Syna . A tylu tu było pustych gadułów , a teraz wszyscy pouciekali lub schowali głowy swoje w piasku , ani ,, me,, ani ,,be,, ani ,,kukuryku,,

    Uważam , że lepiej być sekciarzem niż kłamcą czy zwykłym tchórzem , który jak co to chowa głowę w piasku i nie ma żadnych argumentów ani nie umie odpowiedzieć na proste zadane pytanie .

    Dziękuje dziś mojemu Bogu Panu jezusowi , że to On nikt inny pozwolił mi wyjść z organizacji zarejestrowanej na ziemi tzw. kościoła katolickiego , że dziś nie muszę kłamać i oszukiwać drugiego , że dziś wiem do kogo mam się modlić i przed kim mam zgiąć kolana . Dziękuje dziś Zbawicielowi za uratowanie życia i za to, że dziś mogę być zwykłym sekciarzem i radować się z tego .

    BŁOGOSŁAWIENI JESTEŚCIE JEŚLI WAS ZNIEWAŻAJĄ DLA IMIENIA CHRYSTUSOWEGO , GDYŻ DUCH CHWAŁY , DUCH BOŻY , SPOCZYWA NA WAS / I List Piotra 4,14 /

    BŁOGOSŁAWIENI UBODZY W DUCHU , ALBOWIEM ICH JEST KRÓLESTWO NIEBIOS …………

    BŁOGOSŁAWIENI JESTEŚCIE , GDY WAM ZŁORZECZYĆ I PRZEŚLADOWAĆ WAS BĘDĄ I KŁAMLIWIE MÓWIĆ NA WAS WSZELKIE ZŁO ZE WZGLĘDU NA MNIE ………. / Ew. Mateusza 5,3-12 /

    NIE JEST UCZEŃ NAD MISTRZA ANI SŁUGA NAD SWEGO PANA / Ew. Mateusza 10,24-25 /

    I to tyle ,aż tyle o sekciarzach !!!


    Pozdrawiam!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

TAGI

ULUBIENI AUTORZY