Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
609 postów 2606 komentarzy

NUDA VERITAS

57KerenOr - Nuda Veritas (Naga Prawda!) Chcę tutaj stanąć w obronie Boga Ojca, jak również Boga Syna, ponieważ wielu fałszywych proroków głosi nauki zwodnicze i prowadzące ludzi w najgłębszą czeluść przepaści. 57kerenor@gmail.com

HISTORIA JESTESTWA PEWNEGO KOSMITY!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czyli moja historia zaczęła się bardzo, bardzo dawno temu gdy nie było jeszcze Naszej Planety ukształtowanej Słowem Stwórcy!

 

Moja historia  wcale nie zaczęła się w momencie w którym przyszedłem na świat! Moja historia  wcale nie zaczęła się wtedy, kiedy moi Rodzice poczuli do siebie miętę. I także nie wtedy gdy ich Ojcowie polowali na tury. Być może kiedyś moja Dawna Babcia robiła coś bardzo złego. Być może coś złego robił także mój Dawny Dziadek. Może w swojej rodowej linii powiedzmy w wieku trzynastym miałem w Rodzinie bogacza, lub... złodzieja a może nawet i mordercę? Może...



 

Może Moja Dawna Babcia była jedną z tych, która podpalała stosy... A może inna moja Babcia na tym stosie spłonęła? Może...

 

Spoglądam z góry na dzieje mojego rodu i oczyma wyobraźni widzę przewijające się osoby. Oooo.... Dziadek wychodzi na łowy a Babcia cichcem wymyka się do lepianki sąsiada by igraszkami i swawolami umilić sobie życie.  Nie wiem, może tak było a może nie!

 

Łapię się na tym, że czasami lubię rozpatrywać dawne dzieje. Łapię się na tym, że jest mi żal...


ednak czy warto psuć sobie zdrowie rozmyślając o czasach które już odeszły? Czy warto niszczyć swój organizm rozmyślaniem o Przodkach?

 

Zatem  w którym momencie ISTNIENIA  powinienem dopatrywać się swojego początku skoro przemijający czas zaciera ślady egzystencji moich Pradawnych.

W którym momencie dziejów świata pojawił się pierwszy błysk moich, mąjących przecież dopiero nastąpić narodzin?

 

A może jeśli już Pani Nostalgia zajęla dzisiaj mój umysł, warto bym napisał coś jeszcze? Parę zdań! Kilka myśli!



 

PUSTA PRZESTRZEŃ!

 

Kiedyś komuś zadano pytanie: Czego w Kosmosie jest najwięcej? Ów fircyk nie namyślając się długo odpalił: Pustej przestrzeni! Tą logiczną odpowiedzią zjednał sobie przychylność belfra i otoczenia.

 

Otóż pusta przestrzeń przynajmniej w formie widzialnej dla naszego wzroku jest w świecie miar... przeogromna. Wprost niebywale olbrzymia. Nie wierzysz? To posłuchaj. Promień światła startujący z Naszego Słońca do źrenicy Twojego oka pokonuje dystans 150.000.000 kilometrów. Lęcąc z szybkością 300.000. km na sekundę dotrze do Twoich zmysłów w osiem i pół minuty!

 

Zróbmy doświadczenie: Załóżmy, że spoglądasz teraz na zachodzące Słoneczko... (Oczywiście Słońce nigdy nie zachodzi, to Ziemia obracając się sprawia, że Słońce znika za horyzontem)!

 

Przyjmijmy, że do owego zniknięcia za horyzontem pozostało 8 minut z hakiem! Uwierzysz? Tak właściwie to TY tego zachodzącego Słońca wcale nie widzisz w czasie rzeczywistym. Zatem gdy swoimi zmysłami dostrzeżesz "chowające się Słoneczko w wodach oceanu", to wiedz o tym, że owego Słoneczka już tam... nie ma!

 

I jeszcze jedno w sprawie pustej przestrzeni: Planeta Ziemia oddalona jest od Naszej Gwiazdy Dziennej o 8, 5 minuty świetlnej a do najbliższej gwiazdy spoza Naszego Układu są ponad 4 lata świetlne. Tak! Proxima Centauri jest bardzo daleko a pomiędzy naszym Słońcem a nią nie ma żadnej innej gwiazdy. Ha, ha, czyli na jakąkolwiek gwiazdę spoglądasz to widzisz ją taką jaka była... w przeszłości!



KIEDY?

 

Dopiero zacząłem "o gwiazdach" a już muszę skończyć, ponieważ trzeba odpowiedzieć na zagadnienie treści następującej:

 

Skoro moja historia nie zaczęła się wtedy gdy przyszedłem na świat czyli wtedy kiedy moi Rodzice poczuli do siebie miętę to... kiedy? Skoro także nie chodzi mi o moich Dziadków polujących na tury, to w którym momencie?

 

Odpowiem słowami ucznia Chrystusowego. Odpowiem na to pytanie cytatem z Pisma Świętego by dać co niektórym do zrozumienia, że nie przejmuję się już wspomnieniami ani ogromem Kosmosu chociaż sam przecież jestem mieszkańcem Kosmosu czyli... kosmitą! Nie przejmuję się... choć niebo nad moją głową podziwiam i delektuję się Bożym Krajobrazem!



 

Aaaa... Przepraszam, oto cytat:

 

"(3) Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który nas ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios; (4) w nim bowiem wybrał nas  przed założeniem świata...".

 

List do Efezjan 1/3-4


Hmmm... Czyli moja historia zaczęła się bardzo, bardzo dawno temu gdy nie było jeszcze Naszej Planety ukształtowanej Słowem Stwórcy! W Myśli Bożej pojawił się błysk mojej obecności. Wtedy było już wiadomo... Wtedy rozpoczęła się historia mojego jestestwa:  Przed założeniem świata!

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

TAGI

ULUBIENI AUTORZY