Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
720 postów 3365 komentarzy

NUDA VERITAS

57KerenOr - Nuda Veritas (Naga Prawda!) Chcę tutaj stanąć w obronie Boga Ojca, jak również Boga Syna, ponieważ wielu fałszywych proroków głosi nauki zwodnicze i prowadzące ludzi w najgłębszą czeluść przepaści. 57kerenor@gmail.com

POBOŻNOŚĆ LUDOWA CZYLI ZŁOTY CIELEC KOLEGI JANA PAWŁA!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ale jest nadzieja: Syn Boga Ojca może pocieszyć strapione serca i umysły!

 

Ad vocem artykułu pt:

 

"Czy pobożność ludowa uratuje Kościół a więc i świat?'.


http://gibson.neon24.pl/post/151173,czy-poboznosc-ludowa-uratuje-kosciol-a-wiec-i-swiat

 

 

Zadajmy sobie pytanie: "Co to w ogóle jest ta pobożność ludowa?!".


Według Przewodnika Katolickiego regułka brzmi następująco:


Termin pobożność ludowa oznacza różne manifestacje kultyczne o charakterze prywatnym i wspólnotowym, które w ramach wiary chrześcijańskiej są przeważnie wyrażane nie na sposób liturgii, lecz w formach wywodzących się z ducha poszczególnych narodów lub grup społecznych i kultury” (Dyrektorium o pobożności ludowej)".


https://www.przewodnik-katolicki.pl/Archiwum/2013/Przewodnik-Katolicki-12-2013/Archidiecezja-Gnieznienska/Ojciec-Salij-o-ludowej-poboznosci

 

atem przyjrzyjmy się manifestacji pobożności ludowej. Odpowiedzmy sobie na pytanie: "Jaki duch kieruje ową ludzką pobożnością, Boski czy szatański?".

 

ednym z najdoskonalszych przykładów wyrażania pobożności ludowej a zarazem wyrażania myśli pogańskiej jest piąty miesiąc każdego roku czyli maj! W owym to miesiącu poświęconym Marii odprawia się na jej cześć tak zwane nabożeństwa w kościołach lub przy przydrożnych kapliczkach. Szczególnie w Polsce "zwariowanie na tym punkcie" w owym miesiącu sięga zenitu. To okres gdzie pary młode się... nie pobierają ponieważ ślub w maju przynosi pecha! Jednak w owym maju nie przeszkadza katolikom to, że jest to okres komunijny. No przecież, że nie przeszkadza... Czyli jest to okres oddawania czci złotemu cielcowi i nie Marię tutaj mam na myśli a demona, który kieruje ludzkimi umysłami!

 

  W ogóle modlitwy i duchowe chwalby kierowane jakiegokolwiek miesiąca, dnia czy godziny nawet, do osoby, która absolutnie nie ma wpływu na nasze zbawienie jest typowym budowaniem na piasku, na ulotnym dymie z komina! Bóg Ojciec Dał rodzajowi ludzkiemu tylko Swojego Syna! Nikogo więcej!


Papiestwo przegrało z kretesem walkę ze złotym bałwanem i wpisało te ludowe manify do własnego katolickiego życia. Zatem gdzieś tam poświęcony jest ważny czas dla świętego Patryka (co prawda jest to święto irlandzkie ale powoli zadomawia się również w Polsce), a w innym miejscu szczególny jest dzień świętego Walentego, patrona zakochanych.


 

Na rozstajach dróg lub zagubionych szlakach patrzy na przechodnia zimna betonowa maska kobiety z którą prawdziwa Maria znad rzeki Jordan nie ma nic wspólnego! To oczywiście przykład bałwochwalstwa. To przykład poniżania Godności Boga Ojca oraz Boga Syna!

 

Choć nikt (zapewne) nie ma najmniejszego zamiaru do tego się przyznać to kolejnym przejawem pobożności ludowej w moim kraju są bałwochwalcze i heretyckie pielgrzymki do Częstochowy i innych tak zwanych "miejsc świętych", poświęconych Marii!  Te żałosne pochody nie mają absolutnie nic wspólnego z Nauką Pana Jezusa i Boga Ojca. Nie mówię w tym miejscu o wyższości liturgii katolickiej nad pobożnością ludową, ponieważ musiałbym porównać zło do... zła!

 

Kolega Jan Paweł w swoim artykule pisze:

 

"To właśnie te kapliczki, krzyże, figury świętych na cokołach, rzeźby ludowe, itd., nie tylko te przydrożne, ale pieczołowicie z wielką miłością do Pana Boga, lokowane kiedyś w polach, pod drzewami w zagajnikach, przy polnych i leśnych ścieżkach i drogach, świadczą dzisiaj o tej wielkiej kiedyś pobożności ludowej, na którą przecież jako główne źródło budowania swojej pobożności, powoływał się przy każdej okazji nasz Papież Jan Paweł II".

 

No cóż, zatem złoty cielec ma się dobrze i nie znika z polskiej rzeczywistości. Ma również i tutaj na Neonie zwolenników nawrotu do herezji... ludowej!

Płakać się chce jak czyta się brednie Kolegi Jana Pawła! Ot choćby taka wstawka:

 

"Nie ulega wątpliwości, że to właśnie tej pobożności ludowej, zawdzięczamy orędownictwo za nami u Pana Boga wielu naszych Świętych, ze Św Siostrą Faustyną na czele".

 

Nawet nie skomentuję powyższego zdania, bo po co?  Gdy izraelici wychodzili z Egiptu to również zawierzyli "ludowej pobożności". Ulano ze złota cielca na chwałę ponoć Panu Bogu. Jak cała historia się skończyła? Ano, kłamców, oszustów i bałwochwalców spotkało nagłe zginienie!



Inne kłamstwo Jana Pawła:

 

"Czy do Sanktuarium w Łagiewnikach spływałyby co roku tysiące świadectw od ludzi z całego świata, którzy doznali uzdrowienia duszy i ciała za wstawiennictwem Św Siostry Faustyny, gdyby kiedyś mała Halinka Kowalska nie chłonęła tej otaczającej ją pobożności ludowej jej rodzinnej wioski?".

 

Sanktuaria, miejsca szczególne, miejsca święte, niezgodne z Nauką Pana Jezusa i Boga Ojca pielgrzymki do Częstochowy, specjalne przydrożne kapliczki i... cały jeden miesiąc w roku poświęcony... Marii!

Zaś mój Pan i Bóg, Jezus Chrystus pod polską katolicką strzechą jest wyśmiany demonicznym skrzywieniem ust szatana!

 

Pobożność ludowa ma uratować świat? Pobożność ludowa ma uratować katolicki Kościół?... Hmmm. Owa niezgodna z Ewangelią pobożność ludowa, która przedkłada własne egoistyczne widzimisię nad Sprawy Boże doprowadziła rodzaj ludzki na samo dno przepaści! Zresztą podobnie jak katolicka... liturgia, jak nauki papieża Jana Pawła II, czy wymienionej wyżej Faustyny.

 

Niestety i nasz Kolega Jan Paweł również bierze udział w tym demonicznym wyścigu!

 


 



Jest jednak nadzieja:  Syn Boga Ojca może pocieszyć strapione serca i umysły!  Syn Boga Ojca może nas zbawić. Taka jest Wola Boga Ojca!


KOMENTARZE

  • @57KerenOr
    KOLEGA PAWEŁ BAJARZ, PISZE!

    Kolega Jan Paweł w swoim artykule pisze:


    //"To właśnie te kapliczki, krzyże, figury świętych na cokołach, rzeźby ludowe, itd., nie tylko te przydrożne, ale pieczołowicie z wielką miłością do Pana Boga, lokowane kiedyś w polach, pod drzewami w zagajnikach, przy polnych i leśnych ścieżkach i drogach, świadczą dzisiaj o tej wielkiej kiedyś pobożności ludowej, na którą przecież jako główne źródło budowania swojej pobożności, powoływał się przy każdej okazji nasz Papież Jan Paweł II".//

    //"Nie ulega wątpliwości, że to właśnie tej pobożności ludowej, zawdzięczamy orędownictwo za nami u Pana Boga wielu naszych Świętych, ze Św Siostrą Faustyną na czele".//

    //"Czy do Sanktuarium w Łagiewnikach spływałyby co roku tysiące świadectw od ludzi z całego świata, którzy doznali uzdrowienia duszy i ciała za wstawiennictwem Św Siostry Faustyny, gdyby kiedyś mała Halinka Kowalska nie chłonęła tej otaczającej ją pobożności ludowej jej rodzinnej wioski?".//

    ..........................................................................

    Skoro ty nie chcesz skomentować :-) to ja skomentuję, pewnym pytaniem: Czy tu na Neonie, nie ma jakiegoś redaktora gazety satyrycznej, albo jakiegoś innego satyrycznego czasopisma!?

    Dajcie mu jakiś kącik, bo ten chłop ma zadatki na Lemowskie opowiadania, nie wykorzystana moc drzemie w nim.

    A ja myślałem że bajki pisało się dawniej, a tu masz!

    To właśnie są efekty czytania katolickich świerszczyków !

    http://m.neon24.pl/78779b852fca484567c6a9533056f2e0,0,0.jpg
  • @
    U JANA PAWŁA TOCZY SIĘ DYSKUSJA!

    Adres:

    http://gibson.neon24.pl/post/151173,czy-poboznosc-ludowa-uratuje-kosciol-a-wiec-i-swiat

    https://m.neon24.pl/1522d3228a70621874b6cd287f7bfddc,14,0.png
  • Autor
    Myślę że nie ma Pan racji. Jako zdeklarowany ateista może nie powinienem się w tej kwestii wypowiadać, ale jak świat istniał lud zawsze musiał mieć jakieś materialne świadectwo istnienia Boga. Dla maluczkich święte miejsca, świątynie i rytuały w których wspólnie uczestniczą są ważniejsze niż sama istota Boga. Może i dobrze bo samo pojęcie Trójcy św. sprawia problem nawet wyćwiczonym umysłom. Do tego należy dodać wybiórcze stosowanie Starego i Nowego Testamentu też nie ułatwia zrozumienia. Na mój gust niech wierzący po swojemu celebrują swoją wiarę, bo takie dosłowne stosowanie kanonów mogło by przynieść więcej szkody niż pożytku. Na przykład niech Pan wytłumaczy katolikom że te zwyczaje na Boże Narodzenie i na Święta Wielkanocne to kultywowanie zwyczajów pogańskich. Przecież by Pana za to ukrzyżowali, oczywiście mentalnie a nie fizycznie.
  • @marek500
    ZADEKLAROWANY ATEISTA I... UCZEŃ CHRYSTUSOWY!

    Hmmm... Przyznaję Ci rację, zadeklarowany ateista nie może, wręcz nie ma prawa dyskutować o wierze w Pana Boga, o relacji pomiędzy Panem Bogiem a człowiekiem a także pomiędzy człowiekiem a Panem Bogiem!
    Zadeklarowany ateista jest nastawiony "przeciw Bogu" jak sama nazwa wskazuje! Dlatego Marku z logicznego punktu widzenia nie możesz wiedzieć czy rację mam czy też jej nie mam.

    I znowu dobrze piszesz, że "jak świat istniał lud zawsze musiał mieć jakieś materialne świadectwo istnienia Boga".

    Ale nie masz racji wrzucając cały ów lud do jednego worka, ponieważ Pan Jezus w każdej części istnienia tego świata powoływał swoich wybranych do głoszenia Jego Ewangelii. Pytanie zatem brzmi, czy owe materialne przedstawienie Pana Boga jest zgodne z Jego Wolą. I nie piszę teraz w tym miejscu o tak zwanych bałwanach rytych oraz obrazach lecz o spędzeniu życia zgodnie z Wolą Najwyższego.

    A jaka jest Wola Boga Ojca? Otóż okazuje się, że Bóg Ojciec TYLKO I WYŁĄCZNIE RODZAJOWI LUDZKIEMU DAŁ SWOJEGO SYNA!

    Ten, kto mówi, że Maria jest pośredniczką łask wszelkich czy pocieszycielką, jest człowiekiem niewierzącym.

    Gdy więc piszemy o pobożności ludowej to może się okazać, że ta pobożność jest czystym pogaństwem, które rozłożyło się nad Wisłą.

    Mój znajomy przed wieloma laty rzekłby, że pojęcie trójcy to "kicz i popelina". To, że setki milionów osób w to wierzy, to momentalnie nie daje im gwarancji prawdy! Po prostu większość niekoniecznie musi mieć rację. Po prostu ta większość (jeśli chodzi o sprawy wiary), racji... nie ma!

    Oto jeden dowód Biblijny:

    Ewangelia według Mateusza 16/27

    "(27) Albowiem SYN CZŁOWIECZY przyjdzie w chwale OJCA SWEGO z ANIOŁAMI swymi, i wtedy odda każdemu według uczynków jego".

    Zatem w powyższym cytacie mamy przedstawionych mieszkańców Nieba. Są nimi:

    1/ Bóg Ojciec
    2/ Bóg Syn
    3/ Aniołowie

    Dlaczego Pan Jezus Chrystus nie powiedział, ze pewnego dnia przyjdzie również W CHWALE BOGA DUCHA ŚWIĘTEGO? Ponieważ "takiego boga" w Niebie nie ma i nigdy nie było. Ponieważ taka istota nie istnieje!

    Jednak nie jestem przekonany czy Ty, zadeklarowany ateista, cokolwiek zrozumiesz ze Spraw, o których piszę!

    Piszesz jeszcze:

    "Na mój gust niech wierzący PO SWOJEMU celebrują swoją wiarę, bo takie dosłowne stosowanie kanonów mogło by przynieść więcej szkody niż pożytku".

    Nie! Nie! I jeszcze raz : Nie!

    Ludzie nie powinni celebrować swojej wiary według własnego widzimisię (po swojemu), tylko ich postępowanie powinno być potwierdzone zaleceniami i rozkazami Pana Boga! Nie ma w tym względzie wolnej amerykanki. Tak właśnie chcieli przed laty zrobić izraelici, którzy "ulali" sobie bożka ze złota. Zastosowali się do własnych przekonań, które okazały się niesłuszne!

    Często piszę do katolików na temat świąt grudniowych. Co roku piszę o tym zwyczaju. Każdego roku stwierdzam, że katolicy szatanowi oddają część a nie Panu Jezusowi Chrystusowi i Bogu Ojcu ale przecież również Adwentyści Dnia Siódmego obchodzą swoje grudniowe święta. Tak tak, robią to również Adwentyści. Owe pomieszanie z poplątaniem jest bardzo widoczne i do tego dochodzi również... ateizm Marku! Także ateizm! Ateizm ukryty lub ateizm jawny, zadeklarowany taki jak u Ciebie!

    Dlatego nie przejmuję się tym, że katolikom, Adwentystom czy Świadkom... nie podobają się moje wpisy!

    Napisałeś na wstępie: "Myślę że nie ma Pan racji".

    A ja myślę, że ją mam, tylko jak może TO zrozumieć ateista zadeklarowany?

    3maj się!

    https://m.neon24.pl/1522d3228a70621874b6cd287f7bfddc,14,0.png
  • @57KerenOr
    MASAKRA CO ZA TOK MYŚLENIA!

    Nie no, muszę to napisać, panie Marku, mam nadzieję że remont kuchni zrobi panu mechanik samochodowy albo fryzjer, bo według pańskiej logiki , tak powinno być :-).

    http://m.neon24.pl/78779b852fca484567c6a9533056f2e0,0,0.jpg
  • @57KerenOr 17:15:47
    Dla mnie ateizm to nieistnienie żadnych niematerialnych bytów twórczych (Bogów). Nie uważam też że ateista powinien z definicji zwalczać jakąkolwiek religię. Jeżeli by tak było to automatycznie musiała by się stworzyć religia pod nazwą ,,ateizm''. Polę walki zostawiam wyznawcom różnych religii, niech tam się przekonują (i raczej nie rżną) który Bóg czy sekta jest lepsza i prawdziwsza. A że zasady moralne są właściwie we wszystkich religiach podobne i dobre więc byłbym idiotą je odrzucając. Bo co złego jest np. w przykazaniach: nie zabijaj lub nie kradnij ?
  • @marek500
    FANTASTYCZNA ODPOWIEDŹ NA MÓJ KOMENTARZ. NORMALNIE "MIODZIO"!

    (...)

    Oczywiście gdybyś nie kumał ironii to dodam, że Twoja odpowiedź jest... tragiczna!

    https://m.neon24.pl/51860e8128aea7a9560563e4fcd5216d,14,0.png
  • @marek500 13:31:52
    To akurat nieprawda. Większośc katolików mi znanych wie, że katolicyzm przejął wiele zwyczajów pogańskich.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

TAGI

ULUBIENI AUTORZY